piątek, 23 grudnia 2016

Świąteczne spotkanie i życzenia

Wczoraj, 22 grudnia, spotkałyśmy się patrolem w celu złożenia sobie życzeń świątecznych. Zaprosiłyśmy również dużo gości, ale przyszło ich tylko dwóch - ze szczepu Zielona 3, którego barwy nosimy.
Spotkanie było w bardzo miłej atmosferze. Jednak nie zaczęło się tak miło... Roleta lokalu, w którym miałyśmy się spotkać, zacięła się i miałyśmy sporo problemów, żeby się do niego dostać. Ale się udało :)

A jako, że już jutro Wigilia Bożego Narodzenia, chciałybyśmy złożyć wszystkim Wesołych Świąt! Niech będą pełne miłości i rodzinnej atmosfery :).

Patrol V "Czarny"




sobota, 17 grudnia 2016

Przygotowań ciąg dalszy

10 grudnia znowu się spotkałyśmy, żeby kontynuować pracę z pierniczkami. Głównie je ozdabiałyśmy. Do pracy usiadłyśmy wcześniej, niż poprzednim razem, więc (z naszego punktu widzenia) udało nam się zrobić więcej, niż ostatnio.
Jak wygląda ozdabianie pierniczków - chyba każdy wie, dlatego, żeby nie zanudzać Was oczywistymi zdaniami, pokażemy Wam kilka zdjęć efektów naszej pracy:

Tyle w sumie pierniczków nasz patrol upiekł poprzednim razem. Możemy Was zapewnić - są przepyszne :D

Nie wszystkie z naszych wypieków postanowiłyśmy ozdobić - ale jesteśmy szczerze dumne z tych, które zrobiłyśmy :)

Miałyśmy różne techniki - maczanie w polewie i perełkach, malowanie pisakami z lukrem. Efekty były różnorodne, ale raczej pozytywne :)
Gdzie znajdziecie nas z tymi wypiekami? Jutro będziemy przed i po mszy na godz. 16.00 przy kościele pw. św. Sebastiana. Wcześniej będą tam nasze koleżanki z patrolu I Bordowego.

Natomiast nasz pełny kiermasz będzie po Nowym Roku. Więcej szczegółów podamy Wam bliżej tego terminu :)

piątek, 9 grudnia 2016

Pierniczki, czyli zaczynamy przygotowania



Tydzień temu w niedzielę (4 grudnia) w dniu swoich imienin Basia z Basią spotkały się w Bonarce o godzinie 11.30, żeby zakupić składniki na pierniczki czeskie według siostry Anastazji. Po tych zakupach udałyśmy się do domu Shimy, żeby zacząć piec najpyszniejsze pierniczki pod słońcem.
Zaczęłyśmy od tego, że zjadłyśmy obiad. Następnie usiadłyśmy nad przepisem i odmierzając po kolei składniki, mieszałyśmy je. Skorzystałyśmy z rady opublikowanej przez Margolkę_2004 i dodałyśmy do dwóch porcji dwie łyżki ciemnego kakao.
Następnie zaczęłyśmy wykrawać pierniczki. Dobór kształtów tak, żeby było jak najmniej ścinek to było świetne wyzwanie :) Bawiłyśmy się przecudnie.
Ostatecznie podział obowiązków wyszedł tak - Basia Nami zajmowała się wałkowaniem i wykrawaniem, a Basia Shima smarowaniem żółtkiem i pieczeniem.
Niestety z powodu ograniczenia czasowego nie zdążyłyśmy zrobić wspólnie połowy (czyli ciastek z większą zawartością kakao oraz ciastek bez zawartości tego pysznego składnika), więc następnego dnia gospodyni dokończyła dzieła. W sumie wyszło 3-4 pudełka metalowe pierniczków :)
Ale to nie koniec. Już jutro spotykamy się, żeby je ozdobić, oraz... przygotować coś jeszcze ;)

Po co nam pierniczki?
Zapewne się zdziwicie, ale już niedługo będzie można nas spotkać pod pewnym kościołem w Krakowie, gdzie zorganizujemy... kiermasz świąteczny/noworoczny :). O szczegółach powiadomimy
Was bliżej tego terminu.